Kategoria: Sudety Środkowe

Transgranicznie i wulkanicznie: Świerki Dln. – Rožmitál – Nowa Ruda. Relacja z wędrówki

Świerki Rozmital Nowa Ruda

Szczęśliwe krowy z Włodzickich Wzgórz. W tle – kamieniołom melafiru „Świerki” w Górach Suchych

Nawiązując do poprzedniego tekstu, poświęconego ścieżce edukacyjnej w kamieniołomie w Rožmitálu, chcielibyśmy zaprezentować jedną z możliwości dotarcia do tego miejsca – z pewnością nie najłatwiejszą i nie najkrótszą. Ale że w genotypie zapisane mamy uwielbienie dla mozolnego, górskiego dreptania, chętnie podzielimy się relacją z naszego jedniodniowego, transgranicznego wypadu, którego celem było między innymi dotarcie do wspomnianego kamieniołomu.

Rožmitál – edukacja w kamieniołomie, czyli dreptanie po wulkanie

Kamieniołom Homole w Rožmitálu

Kamieniołom Homole w Rožmitálu (Broumov) – jedno z najciekawszych geostanowisk Geoparku Broumovsko

Około 300 mln lat temu powstał superkontynent Pangea. Do jego uformowania doszło wskutek połączenia wielu mniejszych lądów. Kolizje te skutkowały zwiększoną aktywnością tektoniczną i magmową w różnych rejonach kształtującego się gargantuicznego kontynentu. Efektem było wypiętrzenie wielkich łańcuchów górskich oraz liczne, intensywne wylewy law. Ślady istnienia Pangei odnaleźć można w zapisie skalnym różnych regionów świata, m.in. w Sudetach. Do najbardziej spektakularnych pamiątek po tych niespokojnych czasach należą wulkaniczne masywy w obrębie Sudetów Środkowych. Wspinając się na Chełmiec, Trójgarb czy przemierzając Góry Kamienne, możemy wyobrażać sobie rozległe przestrzenie Pangei usiane stożkami wulkanów i pokryte potokami zakrzepłych law. A naszą, być może niezbyt bujną, wyobraźnię wspomogą miejsca, w których dane nam będzie zajrzeć bardziej w głąb… Idealnie nadają się do tego kamieniołomy. Jednym z ciekawszych obiektów tego typu – w dodatku przygotowanym pod kątem geoturystycznym – jest kopalnia melafiru Homole w Rožmitálu w Geoparku Broumovsko i Obszarze Chronionego Krajobrazu Broumovsko.

Szczytnik koło Szczytnej, czyli stoliwo na uboczu

szczytnik

Monumentalny filar skalny Widokowa na zachodnim stoku stoliwa Szczytnika

Góry Stołowe ze swoją specyficzną budową geologiczną i charakterystyczną rzeźbą stanowią niezwykłą przyrodniczą osobliwość. To ikoniczne sudeckie pasmo przyciąga każdego roku rzesze turystów, żądnych mocnych wrażeń wśród skalnych grzybów i mrocznych rozpadlin. Czy jednak trzeba dołączać do tabunów rozdeptujących Szczeliniec Wielki i Błędne Skały, aby nacieszyć oko rzeźbotwórczą kreatywnością sił natury? Roztropny turysta-łazik wie, że również te mniej oczywiste i niecelebryckie zakamarki Gór Stołowych mają wiele do zaoferowania. A przykładem niechaj będzie niepozorny Szczytnik – „góra domowa” miasteczka Szczytna – usytuowany na południowo-wschodnich rubieżach Gór Stołowych.

Jesienne twardzielce, czyli Góry Wałbrzyskie w wersji klasycznej. Relacja z wędrówki

Góry Wałbrzyskie

Jesień zmierza nieuchronnie ku końcowi. Jak zawsze zostają nam wspomnienia najpiękniejszych, złotych, październikowych dni spędzonych w górach. Z tej okazji chcielibyśmy zaprezentować jedną z naszych ulubionych jesiennych tras. Tym razem jednak nie będą to żadne boczne ścieżki i mało popularne zakamarki, a wręcz przeciwnie – Góry Wałbrzyskich i żelazna klasyka: Mniszek – Chełmiec – Trójgarb. Jest to obszar, który przemierzaliśmy wielokrotnie w różnych wariantach i który niezmiennie robi na nas olbrzymie wrażenie. I oczywiście nie tylko, jak to u nas bywa, o krajobrazy chodzi… Zabieramy więc Was na krótką wędrówkę z geologicznym zabarwieniem… 

Góry Wałbrzyskie mniej oczywiste: relacja z górskiego wypadu

Góry Wałbrzyskie

Góry Wałbrzyskie. W drodze na Klasztorzysko

Góry Wałbrzyskie należą do pasm sudeckich chyba najbardziej przez nas zdeptanych. A i chętnie propagujemy je wśród znajomych jako ciekawą alternatywę na przykład dla przeludnionych Karkonoszy. Oczywiście obecnie również i to pasmo staje się coraz bardziej lubiane przez turystów. Wieże widokowe na Trójgarbie, Borowej i Wzgórzu Gedymina spełniają swą funkcję i działają niczym magnes… Chcielibyśmy jednak tym razem – nie zważając na popularność wspomnianych budowli – zaprezentować rzadziej odwiedzany, wschodni fragment Gór Wałbrzyskich, obejmujący Ptasią Kopę, Lisi kamień, Klasztorzysko, Niedźwiadki i Górę Parkową.

Lawy poduszkowe w Bolkowie: wycieczka na dno oceanu

Odsłonięcie law poduszkowych w Bolkowie – jeden z geopunktów na obszarze Geoparku UNESCO Kraina Wygasłych Wulkanów

Takie inicjatywy lubimy! Jak niewiele czasami trzeba do popularyzacji wiedzy przyrodniczej! Kawałek wyplewionego placu przy odsłonięciu skalnym, ławki, stół i tablica informująca o tym, co owe odsłonięcie prezentuje. No i może jakaś wzmianka w internetach. Dobry przykład takiego podejścia pochodzi z Geoparku UNESCO Kraina Wygasłych Wulkanów, a konkretnie z Bolkowa. W granicach miasta udostępniono niezwykle ciekawe stanowisko geologiczne, dzięki któremu zarówno mieszkańcy, jak i przyjezdni mogą dotknąć dna praoceanu…

Grzyby i morskie piaskowce, czyli uroki Gorzeszowskich Skałek

Gorzeszowskie Skałki koło Krzeszowa – jeden z najbardziej urokliwych sudeckich zakątków 

Czy istnieją jeszcze w Polsce widowiskowo piękne miejsca, łatwo dostępne dla pieszych i zmotoryzowanych, a jednocześnie posiadające wielką wartość przyrodniczą, pozwalające kontemplować ciszę i niebędące zadeptane przez dzikie hordy? Tak. Pod warunkiem, że w najbliższym sąsiedztwie nie ma popularnego schroniska, większej miejscowości wypoczynkowej tudzież wieży widokowej, do której lgną rzesze rozentuzjazmowanych i rozochoconych piwkiem turystów.

Takie warunki spełnia (jeszcze) bez wątpienia jeden z najciekawszych sudeckich zakamarków, jakim są Gorzeszowskie Skałki nieopodal Krzeszowa. Miejsce to, zlokalizowane w niezwykle malowniczym zakątku Dolnego Śląska, dostarcza nie tylko głębokich doznań estetycznych, ale jest również ważnym pod względem dydaktycznym stanowiskiem dokumentującym kawałek pogmatwanej historii geologicznej Sudetów oraz obrazującym zróżnicowane procesy kształtujące rzeźbę terenu.

Drogowcy kontra górnicza spuścizna Wałbrzycha

Drogowcy kontra górnicza spuścizna Wałbrzycha

Wałbrzych – miasto na węglu leżące. Warstwy węgla kamiennego w karbońskiej serii osadowej, odsłonięte podczas budowy obwodnicy.

Wkrótce oddana do ruchu zostanie długo wyczekiwana zachodnia obwodnica Wałbrzycha. Choć nowa trasa ma tylko 6 kilometrów długości, to jej budowa oznaczała dla drogowców nieustanne boksowanie się z różnymi nieplanowanymi przeszkodami, takim jak pojawiające się niespodzianie stare tory kolejowe, niezinwentaryzowany gazociąg czy tunel o niejasnym przeznaczeniu. Przede wszystkim jednak projektanci i budowlańcy zmuszeni byli zmierzyć się z górniczą przeszłością Wałbrzycha… Ale cóż się dziwić. Obwodnica wiedzie przecież przez tereny, na których od osiemnastego wieku prowadzona była szczególnie intensywna eksploatacja węgla kamiennego.

Na tropie osuwisk Gór Kamiennych, czyli odkrywanie tajemnic Skalnej Bramy

Góry Kamienne – geomorfologiczne laboratorium…

Góry Kamienne należą do naszych ulubionych pasm sudeckich. Łatwo dostępne, jeszcze niezadeptane, spokojne, malownicze… No i te podejścia, na których łatwo wyzionąć ducha. No właśnie, stromizny to chyba znak rozpoznawczy tamtejszych kopulastych i stożkowych wzniesień. Ostro nachylone zbocza niosą jednak za sobą niezwykle ciekawe geomorfologiczne konsekwencje. Oczywiście wielką rolę odgrywa tu również sama geologia. Ale po kolei…

Pseudojaspis z Trójgarbu, czyli subtelne piękno dla koneserów

pseudojaspis

Pseudojaspis z Trójgarbu – sudecka klasyka (kolekcja Józefa Kawałki ze Świdnicy)

Z Polskimi skałami dekoracyjnymi bywa różnie… Niektóre wciąż się stosuje zgodnie z ich przeznaczeniem, inne – o zgrozo – służą do produkcji kruszyw i nie jest im dane w pełni prezentować swej krasy i klasy. A jeszcze inne zostały, z różnych przyczyn, zapomniane, ponieważ ich złoża uległy wyczerpaniu albo zasoby są tak niewielkie, że nikt nigdy na poważnie nie rozważał ich wydobycia, albo też tradycja ich wykorzystania po prostu zanikła, np. wskutek wojennej zawieruchy. Dwie ostatnie przyczyny dotyczą pseudojaspisu z Trójgarbu w Górach Wałbrzyskich. Kamień ten, wykorzystywany (co prawda w ograniczonym stopniu) jako materiał ozdobny jeszcze do czasów drugiej wojny światowej, mógłby właściwie stać się jednym z “mineralogicznych” symboli Dolnego Śląska – obok słynnych chryzoprazów, agatów czy nefrytu, ale szkopuł w tym, że praktycznie nie funkcjonuje on w świadomości dolnośląskiej społeczności. Niemniej jednak ma on swoich zagorzałych wielbicieli, można nawet rzec – smakoszy doceniających jego wyrafinowaną urodę.

Z młotkiem w Piławie Górnej, czyli polowanie na turmalin

Dawnośmy tu nie zaglądali. Trzeba jednak przełamać to wakacyjne rozleniwienie, pozbierać myśli, skoncentrować się na prawidłowym napięciu mięśni, wziąć się w końcu do roboty i coś w twórczych bólach i skurczach napisać, bo trochę tematów się uzbierało

To może coś z początku wakacji…

Tym kusi mineralogicznych maniaków kopalnia w Piławie Górnej. Fragment pegmatytu z turmalinem i granatami. Okaz z wystawy w Muzeum Mineralogicznym Uniwersytetu Wrocławskiego

Wspaniałe jest lato w kamieniołomie! Wierni takiej postawie wprosiliśmy się zatem do Kopalni Piława Górna, korzystając z Dnia Otwartego (24 czerwca), zorganizowanego po raz kolejny przez ten zakład przy okazji Dni Piławy Górnej. To dobry powód, aby przybliżyć nieco geologiczne walory wspomnianego kamieniołomu. A pisać jest o czym, ponieważ miejsce to stało się jednym z najciekawszych mineralogicznie stanowisk w naszym pięknym kraju.

Ostaš – gdzie Śmierć ma swój grób, a diabły parkują samochody

Ostaš

Mogiła Śmierci (Mohyla smrti). Ta pani chyba próbuje coś powiedzieć…

Czechy to mały kraj, ale ilość “skalnych miast” przypadająca na jednego mieszkańca jest doprawdy nielicha. Spore ich nagromadzenie mamy tuż za nasza granicą. Polscy turyści odwiedzający Góry Stołowe zapuszczają się chętnie do ich czeskiej części (Broumovska vrchovina), biorąc sobie za cel zazwyczaj piękne i zatłoczone Adršpašsko-teplické skály, rzadziej Broumovské stěny. Niewielu jednak wie o niewielkim, ale uroczym Eustachym, czyli Ostašu, który również kryje piaskowcowe labirynty.

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén